TVT ELETRONIK — Archiwum RTV i AGD

Sprzęty. Ludzie. Historie z tamtych lat.

HISTORIA URZĄDZENIA

Ametyst 1012: dwadzieścia cali na rodzinny seans

Ametyst 1012 był dwudziestocalową odmianą rodziny, w której wersja 1011 otrzymała mniejszy kineskop. Zachowane zdjęcie z 1975 roku pokazuje, jak taki odbiornik stawał się centrum wspólnego oglądania — nawet kiedy program nie każdemu widzowi odpowiadał.

W 1975 roku rodzina Czesława Jaworskiego zgromadziła się przed telewizorem Ametyst 1012 w Koryciskach pod Płońskiem. Scenę znamy z fotografii zachowanej w Narodowym Archiwum Cyfrowym. To konkretny kadr z opisem miejsca, daty i odbiornika, a nie rekonstrukcja salonu ani wspomnienie dopisane po latach.

Telewizor Ametyst z wystawy w Koneserze; źródło fotografii nie rozstrzyga, czy to model 1011 czy 1012

Dwie odmiany, różne kineskopy

Ametyst 1011 i 1012 wyglądały na tyle podobnie, że współczesne zdjęcie samej obudowy nie zawsze pozwala pewnie odróżnić wariant. Według katalogu telewizorów WZT zasadniczą różnicą był kineskop: model 1011 miał lampę obrazową A47-330W o przekątnej 19 cali, a 1012 — A50-140W o przekątnej 20 cali. Dlatego fotografię z Wikimedia Commons, opisaną przez autora jako „1011 lub 1012”, wykorzystujemy wyłącznie jako kontekst rodziny. Nie przypisujemy jej pewnie wersji 1012.

Wariant 1012 zaliczał się do odbiorników standardowej klasy, przeznaczonych do odbioru w pasmach I–III. Katalog techniczny podaje dwunastokanałową głowicę. W odbiorniku zastosowano 14 lamp elektronowych, dwa tranzystory i sześć diod półprzewodnikowych. Ametyst pozostawał zatem konstrukcją lampową, ale jego układ zawierał również elementy półprzewodnikowe.

Rozruch, który wymagał chwili

W archiwalnej fotografii z grudnia 1975 roku rodzina siedzi przed ekranem, na którym nie widać obrazu. Album Narodowego Archiwum Cyfrowego zwraca uwagę, że Ametyst 1012 potrzebował czasu na rozgrzanie. Autorzy publikacji stawiają też drugą możliwość: fotografia mogła zostać przygotowana tak, by pokazać zainteresowanie widzów transmisją partyjnego zjazdu. Tego, która interpretacja jest właściwa, z samego kadru nie da się rozstrzygnąć.

Jest jednak rzecz, którą kadr pokazuje bez wątpliwości: telewizor skupiał przy sobie grupę domowników. Widzowie ustawiali się nie tylko naprzeciw ekranu; część stoi za kanapą i patrzy z boku. Tego rodzaju scena dobrze przypomina, że odbiornik w wielu mieszkaniach był wspólnym urządzeniem, a nie osobistym ekranem. Zarazem program transmitujący zjazd nie musiał być tym, na co czekano najbardziej — album NAC podkreśla, że podobne transmisje zastępowały seriale, filmy i sport.

Rozwiązanie codziennego problemu z odbiorem

Dwunastokanałowa głowica pozwalała wybierać spośród dostępnych kanałów w pasmach I, II i III. Nie oznaczało to, że przez antenę docierało dwanaście programów. Liczba określała zakres możliwości tunera, a rzeczywisty odbiór zależał od lokalnych nadajników i warunków antenowych.

Serwisanci znali Ametysta także jako odbiornik, w którym ciepło lamp i stan poszczególnych podzespołów miały znaczenie dla działania. Jedno ze współczesnych opracowań amatorskich opisuje zastępowanie lampy PFL200 układem tranzystorowym, co pokazuje, że po latach podejmowano próby dostosowania układu do dostępnych części. To opis przeróbki, nie fabryczna wersja modelu, dlatego nie należy jej mylić z wyposażeniem każdego Ametysta 1012.

Cena z epoki i obecność w domu

We wrześniu 1975 roku regionalna gazeta wymieniała Ametysta 1012 z dwudziestocalowym ekranem wśród odbiorników produkcji krajowej, podając cenę 7400 zł. To pojedynczy cennik z konkretnego czasu i miejsca, a nie pełny obraz dostępności czy kosztu zakupu w całym kraju. W innym prasowym zestawieniu z tego okresu model pojawia się również jako produkt Unitry, co odzwierciedla ówczesne oznaczenia zjednoczenia i producenta.

Ametyst 1012 łączy dwa wymiary telewizji domowej lat siedemdziesiątych. Od strony technicznej był to wariant o większym, dwudziestocalowym kineskopie i lampowo-półprzewodnikowym układzie. Od strony codzienności — urządzenie, przed którym potrafiła zgromadzić się cała rodzina, niezależnie od tego, czy emitowany program był jej ulubionym.

Dane ogólne

Informacja Ustalenie
Producent Warszawskie Zakłady Telewizyjne (WZT); oznaczenie rynkowe zjednoczenia Unitra spotykane w prasie
Model i wersja Ametyst 1012
Początek produkcji Katalog WZT grupuje rodzinę od ok. 1968 r.; dokładna data rozpoczęcia odmiany 1012 niepotwierdzona
Koniec produkcji Nieustalony
Liczba wyprodukowanych egzemplarzy Nieustalona
Cena w prasie regionalnej 7400 zł, wrzesień 1975 r.; pojedyncze notowanie, nie cena ogólnokrajowa

Dane techniczne

Parametr Wartość Uwagi
Rodzaj obrazu Czarno-biały —
Kineskop A50-140W, 20 cali Wariant 1012; dla 1011 katalog podaje kineskop 19-calowy A47-330W
Kanały 12 Pasma I–III
Elementy aktywne 14 lamp, 2 tranzystory, 6 diod Według katalogu telewizorów WZT
Moc pobierana Około 200 W Dane katalogowe/przeglądowe; dokładnej instrukcji serwisowej nie udało się niezależnie zweryfikować
Masa i wymiary Nieustalone Brak potwierdzonych danych w wykorzystanych źródłach

Szczególne podziękowania dla

Zdjęcia

  1. ametyst-1011-1012-commons.jpg — telewizor WZE Ametyst 1011 lub 1012 na wystawie w dawnej fabryce wódek Koneser; modelu nie rozstrzygnięto, fotografia jest kontekstowa; autor: CLI; strona pliku; CC BY-SA 4.0 lub inne licencje wskazane na stronie pliku; bez zmian.

Zapamiętuję Twój wybór dotyczący prywatności w tej przeglądarce. Obecnie portal nie korzysta z analityki ani reklamowych cookies.

Więcej o cookies